Start arrow Turystyka arrow Ukryte wśród skał
Ukryte wśród skał
Spis treści
Ukryte wśród skał
Strona 2
Strona 3

Image Zagubione
Patrząc na miasto z tarasu klasztornego, nie widać ulic. Są tylko przyklejone do skały domki i górujący nad nimi las kościelnych krzyży. Tak naprawdę kręte ulice wiją się pod domami. Ich kierunek i droga są tak nieobliczalne. Kierunek wędrówki wyznacza światło, które od czasu do czasu pojawia się w ciemnych tunelach ulic. W ten sposób trafiamy na placyki, tarasy, z których można zobaczyć panoramę Maalouli i do domu staruszki. Kobieta w chustce na głowie zawiązanej tak jak to czynią chrześcijanki zaprasza nas do swego skromnego domu. Nieważne, że nie znamy aramejskiego, musimy tu spędzić najbliższe pół godziny. W Syrii się nie odmawia, gdy ktoś częstuje herbatą!

Modlitwa
Nareszcie docieramy do kościoła i klasztoru Mar Sarkis (św. Sergiusza i św. Bachusa). Wzniesiono go w IV w. w miejscu pogańskiej świątyni. Jego surowe, kamienne wnętrze rozświetla migotliwy blask świec, ożywiając święte ikony. Nagle wyrasta przed nami dziewczyna opiekująca się świątynią. – Skąd jesteś? – pyta. – Z Polski…- Z Polski? – powtarza i wskazuje dwie ikony po lewej stronie ikonostasu. – Podarował je nam gen. Anders w podziękowaniu za gościnne przyjęcie. Podczas wojny w Maalouli stacjonowały polskie wojska, a generał korzystał z gościny opata klasztoru. Za chwilę dziewczyna stoi już przed ołtarzem, składa ręce i odmawia „Ojcze nasz” w języku Jezusa, św. Pawła, św. Tekli i mieszkańców Maalouli.

Magazyn Świat Podróze Kultura / wrzesień 2009

 
hotele | noclegi | wakacje | pobyty | pomoc dla biznesu | syria.pl